Kredyty dla firm – prognozy na kolejne kwartały

Za nami działania w ramach Tarczy Antykryzysowej na rzecz utrzymania miejsc pracy i płynności finansowej polskich firm. W niektórych województwach mocnym akcentem było poluzowanie wytycznych odnośnie dotacji, ale przy jednoczesnym dostosowaniu ich do tendencji COVID –  duża ilość punktów dodawana była za spadek przychodów. Dlatego też firmy, które nie ucierpiały na COVID, miały trochę „pod górkę”, jeśli chodzi o dofinansowanie.

Na chwilę obecną w najtrudniejszej sytuacji są firmy z sektora mikro i małych firm, gdyż te otrzymały najmniej środków pomocowych. Dużo więcej programów skierowanych było do średnich firm – zwłaszcza bezzwrotna Dotacja Na Kapitał Obrotowy (choć w niektórych województwach, program był realizowany również i dla mikro i małych firm), dodatkowo dzięki większej ilości etatów w firmie przedsiębiorstwa mogły uzyskać całkiem niezłe środki (czasem sięgające nawet kilku milionów złotych). Natomiast w mikro i małych firmach etatów jest zdecydowanie mniej, często też są to niepełne etaty, stąd na wiele programów mniejsze firmy nie mogły się „załapać”, a potrzeby były i są spore.

W najbliższym czasie działania rządowe skupią się na dwóch obszarach:

1.Wsparcie z BGK: kredyty i pożyczki na preferencyjnych warunkach, a także gwarancje, w tym m.in. de minimis na zmienionych zasadach oraz gwarancje spłaty limitów faktoringowych

2.Instrumenty rządowe wspierające gospodarkę: program zamówień publicznych, Fundusz Inwestycji Lokalnych, ulgi podatkowe, wsparcie sektora odnawialnych źródeł energii.

Banki zaostrzają wymagania stawiane firmom

Niepewność, która pojawiła się wraz z wybuchem pandemii koronawirusa spowodowała, że wiele firm zdecydowało się zamrozić planowane inwestycje. Jednocześnie banki zaostrzyły wymagania stawiane firmom zainteresowanym pozyskaniem środków na rozwój działalności, co pokazują statystyki NBP. W II kwartale największy w historii odsetek banków zadeklarował zaostrzenie kryteriów dla sektora MSP, a w przypadku dużych przedsiębiorstw wyniki były bliskie sytuacji z 2008 r.

Dziś analitycy bankowi dokładniej sprawdzają przepływy finansowe firmy i historię kredytową przedsiębiorcy, oraz oceniają wpływ pandemii na działalność firmy. Na odpowiedź z banku trzeba też dłużej czekać – wydłużył się czas oczekiwania na decyzję kredytową. Spowodowane jest to przede wszystkim tym, że banki skrupulatniej niż dotychczas weryfikują każdy wniosek kredytowy.

Tarcza albo zdolność kredytowa

Najmniej oczekiwanym skutkiem tarczy antykryzysowej jest to, że pożyczki udzielane w jej ramach obciążyły zdolność kredytową przedsiębiorców. Dopóki firma nie wywiąże się ze zobowiązań, czyli np. przez określony czas nie utrzyma zatrudnienia, państwowe wsparcie jest przez banki liczone jak zwykły komercyjny kredyt, który trzeba spłacać. Zdolność kredytowa jest niższa o to „zadłużenie”.

Banki, analizując wniosek o kredyt biorą pod uwagę wszystkie elementy, które mają wpływ na zdolność kredytową, a subwencje o charakterze warunkowo bezzwrotnym do takich elementów należą.

Perspektywy na kolejne kwartały

Perspektywa na najbliższe miesiące nie jest w pełni przewidywalna. Z jednej strony teoretycznie rynek się stabilizuje i można spodziewać się stopniowego luzowania rygorów kredytowych. Jest nadzieja, że banki inaczej spojrzą na ryzyko w kolejnych miesiącach, nie będą już zakładać fali upadłości w poszczególnych sektorach. Prognozy gospodarcze dają podstawę do lepszych ocen ryzyka. Ekonomiści bankowi już zaczęli rewidować swoje prognozy na ten rok. Przykładowo mBank ogłosił, że spodziewa się obecnie spadku PKB o 3,1 proc, a nie 4,2 proc., natomiast Credit Agricole Bank Polska spodziewa się m.in. lepszych wyników w eksporcie i inwestycjach publicznych.

Z drugiej strony odczuwalne jest jednak napięcie wywołane oczekiwaniem na decyzję rządu odnośnie kolejnego lockdown’u spowodowanego drugą, czy jak niektórzy eksperci mówią, trzecią falą zachorowań. Dotychczas w Europie najmocniejsze obostrzenia wprowadziła Francja.

Banki obserwują sytuację i co raz bardziej widoczny jest nie tylko powrót do większych obostrzeń, ale wręcz wstrzymanie finansowania dla niektórych branż.

Czy faktycznie rząd zdecyduje się na powtórkę lockdown’u? Wątpimy, zwłaszcza, iż zbliża się okres świąteczny, czyli „najbardziej handlowy” okres w roku i wiele branż liczy na pokaźne zyski, w tym również i banki.

MA, DP

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się tą wiedzą z innymi i zostaw komentarz lub napisz do nas, aby uzyskać pomoc. Dziękujemy 💜

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *